Kultura
Artyści jednak wytworzyli w swych głowach własny, wyidealizowany obraz proletariatu - wrażliwego na sztukę, odrzucającego drobnomieszczańskość i prostactwo. Było to dalekie od rzeczywistości. Taka postawa jednak nie dziwi - sami bolszewicy przecież również myśleli o robotnikach w kategoriach odbiegających od prawdy, co pokazała między innymi wojna polsko-bolszewicka, w której robotnicy polscy okazali się przede wszystkim Polakami właśnie, nie utożsamiali się z międzynarodowym proletariatem, ba!, takim czymś dalece gardzili. W każdym bądź razie świat kultury był przez bolszewików w miarę możliwości - a były to możliwości, trzeba to podkreślić, skromne, wobec wielu innych - głównie gospodarczych - bardziej palących zagadnień - wspierany. Oczywiście leninowcy nie pozwalali na wolność słowa i myśli. Wprowadzono cenzurę prasy, a po kilku miesiącach również cenzurę wydawanych książek. Początkowo ukazywały się co prawda książki o tematyce religijnej nawet, nie trwało to jednak długo. W końcu powstało państwowe wydawnictwo, które dość skutecznie ograniczało możliwości wydawnicze nie-bolszewików. Duża część artystów przeciwnych rewolucji już na jej początku wyemigrowała na zachód - do Francji, Niemiec, Włoch i Anglii.